Wyszukiwanie

:

Treść strony

Artykuł

68 stron

Autor tekstu: Dawid Śmigielski
05.08.2016

W ubiegłym roku, w jednym ze wstępniaków, napomknąłem coś o porannych wypadach do kiosku i 68-stronicowych numerach wakacyjnych ukazujących się za czasów działalności TM-Semic. Postanowiłem sprawdzić w zbiorach, ile tak naprawdę ukazało się tych wydań ze zwiększoną liczbą stron. Pamięć znów okazała się zawodna. Umysł koloryzuje przeszłość. Wcale nie było tak wesoło, jak mi się wydawało.

 

Człowiek-pająk

Miesięcznik poświęcony Spider-Manowi zadebiutował w 1990 roku, a swojego żywota dokonał w roku 1998, dobijając do 102. numeru (epilog w postaci 103. numeru miał miejsce w 2003 roku). W ciągu dziewięciu lat na jego łamach ukazało się sześć grubszych numerów, z czego jedynie trzy w okresie wakacyjnym (pisząc „wakacje”, mam na myśli tylko lipiec i sierpień). W czerwcu 1992 roku TM-Semic wydało pierwszy tego typu zeszyt z przygodami Pajęczaka. Swoją drogą bardzo ciekawy. Zaprezentowano w nim polskim czytelnikom kilku jeszcze nieznanych bohaterów, jak Trapster, Titania, Dr. Doom czy Magneto. Poza tym Spider-Man został tu przez przypadek obdarzony niezwykłą, niemal nieograniczona mocą, z którą nie do końca potrafił sobie radzić. Numer tworzyli: Gerry Conway, Sal Buscema, Alex Saviuk, David Michelinie i Erik Larsen.

]Pierwszym 68-stronicowym wakacyjnym wydaniem jest znakomita historia „Formalności pogrzebowe” – numer 7/1993. Duet J.M. DeMatteis i Sal Buscema jest gwarancją najwyższej jakości. Sęp – przeciwnik Spider-Mana – postanawia przed swoją śmiercią wyrównać wszystkie rachunki. DeMatteis jak zawsze przekłada wiarygodny rys psychologiczny ponad efektowne bijatyki, a Buscema w swoim niepodrabialnym stylu perfekcyjnie oddaje nastrój i emocje malujące się na twarzach bohaterów. Rok później Spider-Man mierzy się z Pumą (7/1994) w historii stworzonej przez tych samych autorów. „Oko Pumy” zajmuje oczywiście 68 stron. Kolejny wakacyjny numer specjalny został wydany dopiero w lipcu 1996 roku. Spider-Man stanął naprzeciwko ławy przysięgłych, a Mary Jane rzuciła palenie. Scenariusze Davida Michelinie nigdy nie były zbyt skomplikowane, a rysownik Mark Bagley miewał lepsze i gorsze momenty. Mimo to „Sądny dzień” to solidna historia w sam raz na beztroskie lato. Już w grudniu 1993 roku czytelnicy mieli okazję przeczytać inny 68-stronicowy numer autorstwa Michelinie i Bagleya. Historię o wiele lepsza od „Sądnego dnia”. „Dzikie początki” to debiut jednego z najbardziej krwiożerczych przeciwników Spider-Mana – a mianowicie Carnage’a. Pająk w tym numerze zostaje zmuszony do zawarcia sojuszu ze swoim arcywrogiem Venomem, by uchronić Nowy Jork przed krwawą rzezią. Ostatni numer o powiększonej objętości pojawił w 1997 roku, prezentując powrót Szakala i rozkręcając jeszcze bardziej zamieszanie z klonami Petera Parkera. Tworzyli go DeMatteis, Bagley, Mackie, Lyle i Dezago.

Mutanci

Seria o Spider-Manie doczekała się największej liczby numerów o powiększonej objętości. Zaraz po niej uplasował się miesięcznik „X-Men” (dwumiesięcznik w latach 1992-1993), na którego łamach ukazały się trzy specjalne numery, ale żaden w okresie wakacyjnym. Wydanie z marca 1994 roku przedstawiało drugą część „Upadku mutantów” (Claremont/Silvestri) i było ostatnim numerem sprzed ery Jima Lee. W grudniu 1995 roku zaprezentowano czytelnikom interesującą historię o Morlockach pióra Scotta Lobdella i z rysunkami Toma Raneya. Ostatni numer specjalny ukazał się w kwietniu 1997 roku. Był to 50. numer miesięcznika poświęconego mutantom. Godne świętowanie jubileuszu zepsuła fatalna jakość druku na jednej trzeciej stron komiksu. Pisał Fabian Nicieza, rysowali Dwayne Turner i Aron Wiesenfield.

DC

Szczęścia do wydań 68-stronicowych nie mieli zarówno „Batman”, jak i „Superman”. Ikony DC doczekały się zaledwie po jednym takim wydaniu. Co prawda już pierwszy numer „Batmana” (1/1990) zawierał 68 stron, ale była to adaptacja filmowa kinowego przeboju Tima Burtona rozpisana specjalnie na taką liczbę. Nie wszyscy czytelnicy też wiedzieli, czy można uznać ten numer za pełnoprawny zeszyt serii, czy było to pierwsze „Wydanie specjalne”. Jednak już w sierpniu 1991 roku wydano numer o powiększonej objętości, by zaprezentować znakomitą historię Petera Milligana i Kierona Dwyera – „Mroczny Rycerz mrocznego miasta”. Dzieło, które znajduje się w czołówce niejednego zestawienia komiksów wydanych w Polsce, poświęconych Człowiekowi Nietoperzowi. „Superman” doczekał się specjalnego wydania dopiero w lutym 1997 roku, i tak jak w przypadku „X-Men” był to numer jubileuszowy (75.), w którym Superman ponownie spotyka na swojej drodze niezwykle popularnego wtedy Lobo. Zeszyt stworzyli Louise Simonson, Dan Jurgens, Barry Kitson, Karl Kesel, Jon Bogdanove i Steve Mitchell. Jeszcze „Green Lantern” może pochwalić się wakacyjnym wydaniem specjalnym. Numer 3/1994 był 10. i ostatnim zarazem zeszytem tego dwumiesięcznika. To było 68 stron na osłodę. W 1997 roku połączono „Batmana” i „Supermana” w jeden miesięcznik. Fuzja miała uratować cykle przed zamknięciem. Ostatecznie przedłużyła im żywot do końca 1998 roku. Każdy z 15 zeszytów „Batmana i Supermana” powiększono do 68 stron.

Liczby i reszta

Niewiele ukazało się specjalnych, 68-stronicowych numerów tych czterech najpopularniejszych superbohaterskich tytułów, bo zaledwie 11, a tylko cztery z nich w okresie wakacyjnym. Do tego należy dodać jeszcze ostatni numer „Green Lanterna” i w ramach uzupełnienia wspomnieć, że „Conan” doczekał się trzech takich wydań w 1994 roku. Miała to być nowa formuła wydawnicza dla tego dwumiesięcznika, która niestety nie uchroniła go przed kasacją (łącznie dziewięć numerów). Jeszcze jednym tytułem, w ramach którego pojawił się numer o zwiększonej objętości, był „Punisher”. Nie było to jednak poszerzenie objętości do 68 stron, ale aż do 128 za cenę pozbawienia go kolorów (3/1993). Eksperyment, który w przyszłych latach uchronił Mściciela od zapomnienia. 

Galeria

  • miniatura
  • miniatura
  • miniatura
  • miniatura
  • miniatura
  • miniatura
  • miniatura
  • miniatura
  • miniatura
  • miniatura
  • miniatura

Informacja o finansowaniu strony internetowej

Portal współfinansowany ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego

Dolne menu strony

Stopka strony

(c) menazeria.eu - wszelkie prawa zastrzeżone
do góry